Stosunki polsko-rosyjskie
Polacy wciąż żyją w przeświadczeniu, że wszelkie interesy z Rosjanami kończą się dla nich niekorzystnie i chociaż nie żywią do nich szczególnej wrogości, to jednak obie nacje celują w okazywaniu sobie wzajemnej nieufności i podejrzliwości. Tymczasem kiedy przyglądamy się statystykom okazuje się, że na przestrzeni lat 2000- 08 ponad dziesięciokrotnie wzrósł polski eksport do Rosji. Udało nam się przełamać bariery handlowe, dużo w tym pomogło zniesienie embarga na mięso i produkty roślinne. Niestety odnotowaliśmy deficyt handlowy ze wschodnim sąsiadem, ponieważ notorycznie sprowadzamy od niego ropę i gaz, a sami mamy poczucie niewykorzystania możliwości wielkiego rosyjskiego rynku.
Drugą kością niezgody jest na pewno Gazociąg Północny, który Rosja i Niemcy budują wspólnie przez dno Bałtyku. Rosja nie wywiązała się z umowy z lat 90’, gwarantującej budowę drugiej nitki gazociągu jamajskiego przez terytorium Polski. Podobnie rzecz ma się ze sprawą Katynia. Na przestrzeni lat Rosja wypowiadała się wieloma rożnymi głosami w tym temacie. Najpierw Jelcyn płaczący przy pomniku na Powązkach i pokornie proszący o wybaczenie, potem Miedwiediew, który otwarcie potępia zbrodnie stalinowskie i zezwala na puszczenie filmu Wajdy – „Katyń” w tzw. prime time telewizyjnym. Podobnie Duma przygotowała w sprawie Katynia specjalną uchwałę. Te pozytywne głosy równoważy na przykład stanowisko prokuratury wojskowej odmawiającej przed sądem w Strasburgu rehabilitacji pomordowanych. Oficjalnie nic nie wie na temat losu jeńców i nie widzi też powodów, żeby się szczegółowo zajmować tą sprawą. Politolodzy twierdzą, że te problemy z ustanowieniem jednoznacznego stanowiska są spowodowane przez wewnętrzne spory Rosji, oraz przede wszystkim przez poniżenie wielkiego kolosa Europy Wschodniej. Ponadto Katyń nie oznacza dla Rosjan tylko sprawy polskiej. Jest w ogóle symbolem rozliczenia się ze stalinizmem. Polska oczekuje jednak od strony rosyjskiej nie tylko wielkich gestów, ale też konkretów, czyli np. odtajnienia śledztwa, co może spowodować rozszyfrowanie losu około 4 tys. pomordowanych.
Obecny prezydent Rosji wdraża w życie politykę dialogu. Do Polski przyjeżdża pierwszy raz od ośmiu lat, zaś do Finlandii jeździ kilka razy w roku. Katastrofa smoleńska i mnożenie się teorii spiskowych dotyczących roli Rosji w tej tragedii na szczęście nie zepsuły wyraźnego ocieplenia na linii Polska- Rosja. Wręcz przeciwnie, zdaje się, że minione traumatyczne wydarzenia zbliżyły nas do siebie. Warto tę współpracę rozwijać i wykorzystać odwilż dla przeforsowania polskich interesów w Rosji. Zwłaszcza, że Miedwiediew zdaje się na stałe obierać kurs prozachodni, małymi kroczkami zmierzając do wprowadzenia wschodniego kolosa do strefy NATO.